Żurawiejki - Polish Anti Bolshevik Song

   

ZborBall IV

 

Published on Jul 6, 2021

Żurawiejka was a short, two-line facetious couplet, written specifically for cavalry regiments of the Polish Army in the interbellum period. It humorously and ironically presented history of a given regiment, as well as its contemporary fate. Żurawiejkas were also used in cavalry regiments of the Imperial Russian Army, as the tradition of writing them, as well as the very name of the couplet, comes from Russian cavalry, and was taken over by the Poles in the interbellum period. Famous Russian poet Mikhail Lermontov is considered the father of żurawiejka, as he wrote first couplets while serving as a junker in the Russian Army. Żurawiejkas were sung by Polish cavalrymen at several occasions, mostly during different parties, and were usually associated with dancing. Common topics in most of them are the Polish–Soviet War, drinking, looting, and women. They described a military unit in black humor, using derogatory terms and swear words.
Following the Polish–Soviet War, the couplets quickly gained popularity among cavalry regiments of the Polish Army. Some historians trace back Polish żurawiejkas to the “Uhlan March”, written in 1863, during the January Uprising. Furthermore, during World War I, soldiers of the Polish Legions sang the “Song of Wasowicz’s Squadron”, which described a cavalry charge during the Charge of Rokitna (13 June 1915), led by rotmistrz Zbigniew Dunin-Wasowicz.

Lyrics: (Hopefully the right ones, I had to cut out the chorus because it was too long)
Ciesz się bracie Szwoleżerze, masz protekcję w Belwederze
Lance do boju, szable w dłoń, bolszewika goń, goń, goń!
Lance do boju, szable w dłoń, bolszewika goń, goń, goń!
W Belwederze na kwaterze pośpisz bracie Szwoleżerze
Dzielnie skaczą przez bariery
Rokitniańskie Szwoleżery
Kradną kury, kradną sery
Rokitniańskie Szwoleżery
Kto przykładem w boju świeci?
Szwoleżerów pułk to trzeci
Kto w Suwałkach robi dzieci?
Szwoleżerów pułk to trzeci
Zawsze dzielni, wszędzie znani,
Krechowieccy to ułani
Wielkopański, Jaśniepański,
Krechowiecki pułk ułański
Przy kieliszku koić troski zwykł ułanów pułk Grochowski
Lampas z gaci, płaszcz z gałganów to jest drugi pułk ułanów
Jedzie ułan, dupa w chmurach.
To jest pułk w Tarnowskich Górach
Za pogrzebem szarżą leci, to jest pułk ułanów trzeci
Czwarty – to nie lada gratka kwateruje w mieście „Dziadka”
Weneryczny i pijański, to jest czwarty pułk ułański
Krwawo podły wróg odczuje, gdy Zasławczyk nań szarżuje
Kto zegarki w polu zbiera? To jest piąty pułk Hallera
Dumna mina a łeb pusty, to jest pułk ułanów szósty
Nigdy trzeźwi, zawsze wlani, to Kaniowscy są ułani
Same grafy i barony, ósmy zdobi nam salony
Krzywa buzia, krzywa nózia, to ułani księcia Józia
Psy wyją na widok jego – to jest ułan z dziesiątego
„Dziesiątym” nic nie wiemy więc go chwalić nie będziemy
Zawsze dzielny i bojowy, to trzynasty pułk różowy
Księżyc w czole, w dupie gwiazda, to tatarska nasza jazda
Hej dziewczęta w górę kiecki, jedzie ułan jazłowiecki
Zawadiacko głowę nosi i do szarży sam się prosi
Bolszewicką krwią zbroczony to „piętnasty” pułk czerwony
Wciąż gotowi do kochania, to ułani są z Poznania
Piją z beczki – nie pijani, to bydgoscy są ułani
Zawsze łasy na niewiasty, to ułanów pułk „Szesnasty”
Zbiorowisko wielkich panów – „Siedemnasty” pułk ułanów
Siedemnasty dużo smrodzi i dlatego żółto chodzi
Mają dupy jak z mosiądza, to ułani są z Grudziądza
A przez morze na Pomorze „Osiemnasty” tylko może
Kto obronił chłopów, panów? Dziewiętnasty pułk ułanów
Same łotry i wisielce, to są Jaworskiego strzelce
Mają coś tam po kolana, to ułani króla Jana
Zamiast dupy krwawa rana, to ułani króla Jana
Chociaż Wisły nie widzieli, nadwiślańskich miano wzięli
Naszą oto jest sałata, dwadcat’ pierwyj tra-ta-ta-ta
W boju daje krwi swej strugi, to jest Pułk Dwudziesty Drugi.
Śmierdzą naftą, robią długi, to jest Pułk Dwudziesty Drugi.
Pułk Ułanów Grodzieńskich (otok pomarańczowy)
Postawy Wodku piot, samyj gławnyj dwadcat’ trietij prawosławnyj.
Są naiwni jak te dzieci, ułański dwudziesty trzeci
W jukach wożą wina dzbanki, kochają ich Lublinianki
Gubi lance, gówno warty, to jest Pułk Dwudziesty Czwarty.